Czyli z kim tak naprawdę macie tutaj do czynienia.

Jestem rodowitą wrocławianką, mieszkam tu od zawsze i kocham moje miasto.  
Zachłyśnięta kiedyś miłością do Włoch gdzie mieszkała moja rodzina, skończyłam italianistykę. Miłość do Włoch mi została, ale skonfrontowałam ją w międzyczasie z pragmatycznością przez pracę z włochami i zweryfikowałam, że kocham ich i ich kraj do łez, ale nie do życia codziennego. Raczej latam jak poparzona, a oni, wiadomo, raczej „pian, piano…”.

Stety niestety mam od dziecka dość mocno wzmożoną wrażliwość, i co prawda wzmaga to zarówno te dobre jaki i negatywne uczucia, to jednak w ogólnym rozrachunku wychodzi w sumie in plus.

Żyję od podróży do podróży, jest to moja największa pasja, dlatego oszczędzone pieniądze wydaję głównie na nie. Uważam, że hajs na nie przeznaczony nigdy tak naprawdę nie jest tym wydanym.
Nie pamiętam nawet najlepszej rzeczy, którą kupiłam dla czystej przyjemności- podróże pamiętasz zawsze. Dlatego też staramy się wyjeżdżać kilka razy do roku.

Nie lubię small talk’ów, złośliwości i nie mogę patrzeć nasmutek dzieci. Jak mam coś zrobić, zrobię to zawsze na ostatnią chwilę. 
Przeraża mnie wszechobecny i złowieszczy plastik, dlatego piję wodę z kranu i nosze siatki z firanki do czego szczerze wszystkich namawiam.

​Na codzień zachwycam się totalnie prozaicznymi rzeczami o ogólnie jestem dobrym człowiekiem i jak bym miała wybierać, to chyba za to lubię siebie najbardziej.


Stworzyłam to miejsce, bo chcę się z Tobą dzielić urokami i smakami świata, a także małymi rzeczami, które tworzą nasze życia piękniejszymi na codzień.